Informacje o filmie
Ultimatum Bourne’a
“The Bourne Ultimatum”
- Rok: 2007.
- Czas: 111 min.
- Występują: Matt Damon, David Strathairn, Joan Allen, Scott Glenn, Albert Finney i Julia Stiles.
- Reżyseruje: Paul Greengrass.
Ocena: 3/6



Studenci szkół filmowych uczą się, że każdy wykorzystany środek wyrazu musi mieć rację bytu. Akcja „Magnolii” rozpoczyna się na początku XX wieku, reżyser wykorzystał więc kamerę Pathe Hand Crank z 1909 roku. „Szeregowca Ryan” otwiera scena lądowania w Normandii. Kamiński ze Spielbergiem obejrzeli więc tony materiałów nakręconych przez ówczesnych kamerzystów wojskowych. Nie mogę się jednak przekonać do stylistyki Greengrassa, który paradokumentalność „Lotu 93” podpiął pod Bourne’a.
Dość mocno zawiodłem się na Tonym Gilroy, którego rewelacyjny dorobek artystyczny zupełnie nie wskazywał na jakiekolwiek ryzyko wypuszczenia gniota. Historia została uszyta najgrubszymi nićmi jakie widziały moje oczy. Nawarstwienie zbiegów okoliczności jasno stawia książkowy pierwowzór na bezapelacyjny piedestał. Dzięki Bogu, że jestem zwolennikiem czytania książek po filmach. Po dwakroć można wtedy docenić kunszt nawet takich klozetowych pisarzy jak Robert Ludlum.
Ocena: 3/6



Nie ma większego fana dobrych samochodów koziołkujących ochoczo w rytm tam-tamowej muzyki, od czasu do czasu wyskakujących spoza kadr obiektywu kamery operatora. Uwierzcie mi, mało który film (a praktycznie chyba żaden remake) oglądał się tak dobrze, jak dwie poprzednie części trylogii Bourne’a. Odświeżenie takiego zastałego skostniałego gatunku, jak film szpiegowsko-sensacyjny wymaga nie lada ekwilibrystyki i szczególnego podejścia do tematu, co niewątpliwie było sukcesem w dwóch poprzednich obrazach. Tutaj scenariusz siada, co gorsza nie wiadomo dlaczego – gwarantem sukcesu wydawało mi się nazwisko Tonyego Gilroya w składzie twórcy scenariuszy (twórca jednego z moich ulubionych filmów sensacyjnych – “Krytycznej Terapii“). Niestety, jest to jeden z tych klinicznych przypadków, w których pozornie wszystko gra, wybucha i strzela nie tylko kulami ale i celnym tekstem, a jednak z każdą minutą się rozjeżdża. Żal mi też Stratharina, który obsadzony w roli – powiedzmy sobie uczciwie – mało wymagającej się marnuje. Dobrze było znowu zobaczyć Damona okładającego wszystkich po drodze zarówno prozą, jak publicystyką (ci, którzy oglądali zrozumieją co mam na myśli), ale to za mało, żeby ulepić wciągającą fabułę. Po raz n-ty potwierdza się niestety teoria, że doborowy skład obsady to nic bez przyzwoitego tekstu.
Spis treści odcinka »
Newsy i linki:
- W 2008 rozpoczną się zdjęcia do serialu “Revolution“, który jest próbą przeniesienia historii “Północ - południe” na grunt space opery.
- Alan Tudyk roznieca nowe nadzieje na “Serenity 2“.
- “Państwo strachu” Michael’a Crichtona i brytyjski Sąd Najwyższy przeciwko “Niewygodnej prawdzie” Ala Gora.
- Leonardo DiCaprio w remake’u “Niewygodnej prawy“?
- Rob Cohen i Maria Bello w “Mumii 3“.
- Matt Damon w “Dziedzictwie Bourne’a” Erica Van Lustbadera?
- Sprezentujcie dziadkom bilety na film “Pora umierać“. Na pewno się ucieszą.



Wreszcie :)
serial Revolution… pewnie do ogladania :)
serial Numb3rs byl na tv4 pokazywany jako Wzor
Jak dla mnie Ultimatum dalo sie ogladac bez problemu, znam wiele innych gorszych filmow… Poza tym… 3 czesc to jest jakby nie patrzec kontynuacja poprzednich czesci… Wiec? Toz z zalozenia ten film nie mial byc filmem genialnym, tylko raczej gotowym do obejrzenia i tyle.
prosiliście o pomysły na filmy, to może “I’m a cyborg, but that’s OK?” Park Chan-Wooka?
http://www.imdb.com/title/tt0497137/
Dexter się skończył.. może teraz jakiś nowy serial? ;-)
W filmowych trylogiach im dalej tym gorzej. Jeżeli to taki gniot to trzeba to zobaczyć :>
A propos seriali - obejrzyjcie koniecznie słynny przez chwilę u nas z powodu dowcipu o Polakach i Holokauście “Back to You” z Kelsey’em Grammer’em - naprawdę niezły, rokujący sitcom.
dlaczego tak rzadko ukazuje sie Wasz podcast!?:-) I dlaczego taki krótki!!!:-). Chcemy więcej i częściej!
Moja propozycja do recenzji - I Am Legend. Pzdr!
wolalbym, zebyscie jednak nie marnowali odcinka na ‘i am legend’. jedyne co mi sie w tym filmie podobalo to mysl o tym, ze chcialbym miec cale miasto dla siebie. takie ‘cast away’ przy ktorym sie tak latwo nie zasypia. nawet gadania nie ma za duzo.
jak to jest, ze nie powiedzieliscie o tym? najpierw mnie zacheciliscie do ogladniecia serialu, a pozniej nie powiedzieliscie, ze jest film!
no panowie! co z Wami? czekam i czekam, a tu cisza kompletna. kiedy sie pojawicie?
Uśmiałem się! I wy nazywacie się krytykami? Jak nie było nic o spotkaniu Bourne’a z dziennikarzem na dworcu? Wszystko było wyjaśnione. Zaćmienie macie?
Dzisiaj miałem wreszcie okazję zobaczyć ten film i powiem (raczej napisze) że nawet najgorszy nie był.